|
Jeden z siedmiu cudów jest w Rudniku nad Sanem
2008-05-15
Jeden z siedmiu cudów jest w Rudniku nad Sanem
Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem zdobyło tytuł jednego z siedmiu cudów unijnych funduszy w Polsce. Dzięki temu będzie miało bezpłatną reklamę w wydawnictwach Pascala i promocję w Brukseli!
Za kilka dni, w niedzielę 18 maja, w Rudniku obchodzone będzie wielkie święto. Będą wernisaż, prezentacja multimedialna. Bo tego dnia perełka tego miasteczka, Centrum Wikliniarstwa, obchodzić będzie roczek. Tak pieszczotliwie o jego pierwszej rocznicy powstania mówią gospodarze miasta.
Pierwszy prezent Centrum już dostało. Zostało uznane za jeden z siedmiu cudów w konkursie "Polska pięknieje. Siedem cudów unijnych funduszy". To ogólnopolski konkurs, którego celem był wybór najlepszych produktów turystycznych zrealizowanych dzięki unijnym dotacjom. Konkurs zorganizowało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego przy współpracy z wydawnictwem Pascal oraz firmą Smartlink specjalizującą się w promocji programów unijnych. To była pierwsza edycja konkursu. Chodziło o wypromowanie ciekawych przedsięwzięć, które podniosły atrakcyjność turystyczną Polski.
Rudnickie Centrum rywalizowało z 90 projektami z całego kraju. Zwyciężyło w kategorii rozwój turystyki na obszarach wiejskich.
Uroczystość rozstrzygnięcia konkursu odbyła się w ubiegłym tygodniu na warszawskim Torwarze. Nagrody - statuetki i dyplomy - wręczała minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. Galę prowadziła podróżniczka Beata Pawlikowska.
- Kapituła konkursu doceniła to, że Rudnik bardzo konsekwentnie buduje wizerunek stolicy wikliniarstwa w Polsce. Wiklina to cenny towar eksportowy naszego kraju i potrzebne nam jest miejsce, które jednoznacznie się z nią kojarzy. W Rudniku tymczasem tradycja wikliniarstwa sięga XIX wieku. W Centrum Wikliniarstwa można oglądać tysiące wzorów - zachwyca się Andrzej Szoszkiewicz, prezes firmy Smartlink.
Czym jest Centrum Wikliniarstwa? - Proszę pani! Trzeba do nas koniecznie przyjechać. Wszystko pokażemy, codziennie spotykamy się z dziennikarzami. Przyjeżdżają do nas telewizje, radio, przyjeżdżają wysłannicy gazet! - zachęca przez telefon Krystyna Wójcik, dyrektorka Miejskiego Ośrodka Kultury w Rudniku nad Sanem. Władze miasta i gminy Rudnik postanowiły stworzyć Centrum Wikliniarstwa za pieniądze z unijnych funduszy dostępnych w latach 2004-2006. Samorząd dostał na to z Unii 1,120 mln zł. Sam dołożył 320 tys. zł. Centrum powstało w zabytkowym budynku po dawnej szkole zbudowanej w 1890 roku. Obiekt przez 15 lat niszczał, nie wiadomo było, co z nim zrobić. Mieści się w centralnym punkcie miasta, tuż obok kościoła. Odremontowany budynek oddany został do użytku rok temu.
- O 2000 roku zaczęliśmy intensywną promocję wikliny i wikliniarstwa. Marzyło nam się urządzenie takiego miejsca, w którym nieskrępowanie prezentowalibyśmy nasze rzemiosło. Potrzebowaliśmy obiektu na organizację wystaw, wernisaży i warsztatów, na gromadzenie historycznych eksponatów wikliniarskich - opowiada Waldemar Grochowski, burmistrz Rudnika.
W okazałym budynku Centrum, pięknie podświetlonym nocą, są stałe wystawy etnograficzne i historyczne. Organizowane są ekspozycje wikliny użytkowej i artystycznej, prezentacje kunsztu wyplatania, warsztaty, plenery i pokazy wiklinowej mody. Są też prezentacje multimedialne.
- Warto też podkreślić, że zadbano o najmniejsze drobiazgi, na przykład o to, by wszystkie napisy w Centrum były także w języku angielskim. Kapituła doceniła też to, że w Centrum dostrzega się nie tylko tradycję. Jego szefowie nawiązali kontakt z designerami, którzy zaprojektowali także nowoczesne meble z wikliny - podkreśla prezes Szoszkiewicz.
Centrum cieszy się nie tylko ze statuetki i dyplomu. - Wygraliśmy prawdziwy los na loterii. Dzięki zwycięstwu w konkursie mamy bezpłatną reklamę w wydawnictwach Pascala, a firma Smartlink będzie nas promować w Unii Europejskiej. Niedługo w Brukseli podczas prezentacji zdjęć nagrodzonych projektów - mówi dyrektorka Wójcik.
W ubiegłym roku rudnickie Centrum odwiedziło około 2 tys. turystów.
*W pozostałych kategoriach konkursu "Polska pięknieje. Siedem cudów unijnych funduszy" zostali wyróżnieni:
-zabytek - Kalwaria Wejherowska w Wejherowie
- rewitalizacja - Centrum Wystawienniczo-Regionalne Dolnej Wisły w Tczewie
- obiekt turystyczny - Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema w Krakowie
- współpraca transgraniczna - Kulturowo-Turystyczny Szlak Twierdz Nadbałtyckich realizowany przez Kostrzyn nad Odrą
- wydarzenie - Jarmark Folkloru i Jadła Kresowego w Suwałkach
- produkt promocyjny - Klubokawiarnia "Presso" ze Śląskiego Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości
*Jak to się zaczęło
Historia rudnickiej wikliny rozpoczęła się w 1872 roku, kiedy to hrabia Ferdynand Ernest Hompesch wysłał kilku młodych rudniczan na nauki jej wyplatania do Wiednia. W wiklinie, której w Rudniku było pod dostatkiem, dostrzegł ratunek na galicyjską biedę. Znad Dunaju uczniowie wrócili już jako fachowcy od wikliniarstwa.
Dziś atrakcją turystyczną miasta jest szlak wiklinowych rzeźb zaczynający się przed pomnikiem hrabiego Hompescha.
Źródło: Gazeta.pl
|